Hackathony: na czym polegają i kto może na nich skorzystać?

Hackathony to jeden z najciekawszych formatów eventowych na rynku. W największym uproszczeniu polegają na zaproszeniu do wspólnego poszukiwania rozwiązań do konkretnych wyzwań i problemów nakreślonych przez organizatora hackathonu. Po jednej stronie jest firma, instytucja lub organizacja, po drugiej uczestnicy reprezentujący najróżniejsze branże, wiedzę ekspercką i doświadczenia zawodowe (nierzadko z całego świata). Można wśród nich znaleźć programistów, informatyków, analityków, badaczy, matematyków, osoby zajmujące się analizą danych statystycznych, Big Data, sztuczną inteligencją czy uczeniem maszynowym. Dlaczego więc wciąż tak mało firm i instytucji korzysta z tego niezwykłego "sposobu na przyszłość"?
Przeczytanie artykułu zajmie Ci 2 minuty
{[description]}

Myśląc o samej idei hackathonu, wielu osobom z pewnością nasuwają się pytania z gatunku: Czemu to wszystko niby miałoby służyć? albo Czy nie jest naiwnym zakładać, że problem, którego nie udało się dotąd rozwiązać firmie wyspecjalizowanej od dziesięcioleci w danej dziedzinie, może zostać rozwiązany w ciągu dwóch dni przez osobę, czy zespół, które nie miały dotąd do czynienia z tą konkreną branżą? 

No cóż, hackathony organizuje się od wielu lat na całym świecie. Gdyby tak było nikt nie inwestowałby w tak angażujący i potencjalnie kosztochłonny format wydarzenia, nie mówiąc o potrzebie bezpośredniego zaangażowania kluczowych ekspertów firmy w sam hackathon (mentoring, sesje Q&A, itp.)

Hackathon, pitching, jury

Uczestnicy mają zwykle kilkadziesiąt godzin na znalezienie i zaprezentowanie swojego rozwiązania do problemu lub postawionego wyzwania w formule krótkiej prezentacji, po której następuje rozmowa z jurorami (ekspertami w danej dziedzinie/branży). Ot, pierwszy lepszy przykład z YouTube. 

Oprócz nadawania własnemu pomysłowi konkretnego kształtu (np. fragmenty kodu, metodyki, język programowania, założenia teoretyczne) trzeba również potrafić ten pomysł wybronić odpowiadając na pytania od jury, a te zwykle koncentrują się na wyłapywaniu wszelkich możliwych luk i ważnych niedopowiedzeń, w tym sytuacjach w których uczestnik hackathonu opiera się w większym stopniu na myśleniu życzeniowym, niż tzw. rynkowych realiach.

Nie tylko startupy i świat IT 

Gdy myślę o takich tematach jak zrównoważony rozwój miast, czy chociażby innowacyjność branży spotkań (konferencje, kongresy, festiwale) lub cyfrowa ekologia, we wszystkich tych obszarach, dobrze zaprojektowany i zrealizowany hackathon mógłby zdziałać przysłowiowe cuda. W porównaniu do takich inicjatyw jak "budżet obywatelski", sprawczy potencjał hackathonu z prawdziwego zdarzenia w tych obszarach jest niewspółmiernie większy.

Jeden z nich...od kuchni

Zarejestrowałem ten krótki materiał w trakcie bardzo ciekawego hackathonu, który odbył się w miniony weekend (11-13 czerwca) w Warszawie. Organizatorem była spółka KGHM Polska Miedź S.A., która właśnie obchodzi swoje 60-lecie. To pierwszy hackathon w historii firmy. 

 

W materiale pojawiają się przebitki LCMedia.pl oraz te udostępnione mi dzięki uprzejmości PROIDEA (realizacja wydarzenia) oraz Jana Ingardena, który wspaniale dokumentował przebieg wydarzenia.


Autor:

Dyskusja

« wstecz | w górę