Konferansjer i moderator debat...za granicą?

Konferansjerzy najczęściej pracują w krajach, z których pochodzą. Oczywiście, jak w przypadku niemal każdej reguły, i od tej zdarzają się wyjątki. Powód jest prosty - koszty po stronie organizatora. Sprowadzenie godnego zaufania, sprawdzonego konferansjera z innego kraju, na branżową konferencję odbywającą się w innym państwie (nie mówiąc o innym kontynencie), może się okazać zwyczajnie zbyt kosztowne. Do ceny samej usługi dochodzi oczywiście logistyka, ceny biletów lotniczych, hoteli, transportu, wyżywienia, itp. Czy są zatem jakiekolwiek szanse, że Polacy z czasem zaczną budować silne marki osobiste jako gospodarze ważnych międzynarodowych wydarzeń poza granicami Polski? That is the question!
Foto: Finance World Expo 2019, Casino Theater Zug
Przeczytanie artykułu zajmie Ci 3 minuty
Finance World Expo 2019, Casino Theater Zug

W ostatnich latach, polska branża eventowa coraz chętniej sięga po zagraniczne zlecenia, zdobywszy wcześniej bezcenne doświadczenie pracy przy międzynarodowych formatach konferencyjnych w Polsce. Nic więc dziwnego, że obserwując technologiczną i kreatywną innowacyjność wielu firm, wreszcie jakość ich realizacji na polskim rynku konferencji i kongresów, rozmaite międzynarodowe instytucje decydują się na angażowanie również polskich konferansjerów i moderatorów debat w swoje rodzime projekty.

Polski konferansjer za granicą

Mimo to, 30 lat po obaleniu komunizmu w Polsce, mimo doświadczenia wielu lat pracy w tzw. "sektorze przemysłów kreatywnych" jako konferansjer, moderator debat, organizator i audytor rozmaitych branżówych konferencji, nie jestem w stanie przytoczyć ani jednego przykładu Polaka, który byłby dziś międzynarodową marką w świecie konferansjerów i prowadzących ważne międzynarodowe wydarzenia. Czy jest tak tylko dlatego, że nie jesteśmy krajem anglojęzycznym i posługiwanie się językiem angielskim na scenie w stopniu, który maskuje słowiańskie korzenie wciąż jeszcze należy do rzadkości? Nie, nie tylko z tego powodu. W rzeczywistości powodów jest (lub czasem tylko bywa) znacznie więcej. Część daje się sprowadzić do prostej kalkulacji kosztów, niewelowania obszarów ryzyka i zwykłego pragmatyzmu, inne mają o wiele bardziej wyrafinowany rodowód, ocierający się czasem - o ironio - o pojęcia takie jak międzynarodowy wizerunek i siła skojarzeń z krajem pochodzenia, czy narodowością kandydata na gospodarza wydarzenia. Jakkolwiek byśmy się nie buntowali wobec takich uproszczeń, już sama siła stereotypów wpływających na "międzykulturowy wizerunek kraju" potrafi sprawić, że poszukując np. konferansjera na rynkach międzynarodowych, konkretny kraj z definicji znajdzie się poza orbitą zainteresowań.

Praca konferansjera, a marka i stereotypy kraju

Czy gdy myślimy o poprowadzeniu naprawdę prestiżowego formatu międzynarodowego, takiego jak np. Oscary, które - pomińmy na chwilę powody - wyjątkowo nie miały w tym roku gospodarza i mistrza ceremonii, czy narodowość kandydata ma znaczenie? Innymi słowy, czy organizatorzy wydarzenia będą w ogóle rozpatrywali możliwość wyjścia w swych poszukiwaniach poza krąg tzw. krajów anglosaskich? Quite unlikely!

Może jednak Oscary nie są najszczęśliwszym przykładem. Kryteria stosowane przy wyborze prowadzącego zdają się mieć tam wyjątkowo gęsty i naszpikowany ważnym dla Akademii kontekstem, często wychodzącym poza twarde i miękkie kompetencje samego prowadzącego. Ale co w przypadku tych bardziej "zwyczajnych", branżowych konferencji, na które przyjeżdżają goście z innych krajów? Czy 'stereotyp Polaka' pomaga czy przeszkadza, zarówno w izolacji jak i w zestawieniu z innymi narodowościami. Zostawię Was dziś z tym pytaniem, mając nadzieję, że chwilę się nad nim pochylicie, opierając się pokusie reakcji w duchu narodowej dumy i urażonej ambicji. Pytanie jest ciekawe i z pewnością jeszcze do niego wrócę na łamach bloga.

Trzy najważniejsze zalety pracy konferansjera?

I znów, nie ma żelaznej reguły. Dla jednych ważne jest wynagrodzenie, dla innych dziesiątki innych rzeczy, których sprawne łączenie czyni ten zawód absolutnie wyjątkowym. Na moją osobistą perspektywę na temat składa się bardzo wiele czynników, które splatają się w niezwykle dla mnie fascynującą przestrzeń zawodową. Nie bez znaczenia jest droga, którą przeszedłem zanim znalazłem się w miejscu, w którym jestem dziś. Ale o tym kiedy indziej. Gdybym miał się zatem skupić na 3 najważniejszych argumentach, pewnie brzmiałyby właśnie tak (niekoniecznie w tej kolejności):


Autor:

« wstecz | w górę